Okręty francuskie

Serwis znalezionych haseł

Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Okręty francuskie





Temat: Dlaczego Napoleon nie zdobyl Anglii???

Aspol33 wrote:

  dlatego ze Nelson rozwalil mu flote pod Trafalgart ...ktora miala
przeprowadzic desant na W.Bryt.
...........

Rafii <raf@box43.gnet.plnapisał(a) w artykule
<35f67d7@news.vogel.pl...
| jak w temacie...

  Czesc.
 Troche niescisle.
 Faktycznie pokonal flote francuska, ale wojenna.
  Okrety wojenne nie przeprowadzaja desantu, jedynie oslaniaja okrety, czy
wtedy raczej statki handlowe przewozace wojska.
A Anglia ze swoja potezna flota wojenna nie dopuscila do tego.
Zreszta w trakcie pozniejszych wojen rowniez , az do II swiatowej wlacznie.
Jest tu rowniez wazny czynnik wyszkolenia.
Flota angielska przebywajac ciagle  w ciezkich warunkach na morzu byla jedna z
najlepiej wyszkolonych flot. Blokada portow, a wiec floty francuskiej stworzyla
sytuacje, ze pomimo duzej ilosci okretow, w walce nie dorownywaly one
doswiadczeniem flocie angielskiej.
 To tak bardzo ogolnie :-))
 Pozdrowienia

 Andrzej


Dodalbyn jeszcze to, ze okrety francuskie byly na ogol lepsze, ale
slabiej uzbrojone, troche tak, jak Sherrman w stosunku do Tygrysa. W
pojedynku ogniowym nie mialy szans, natomiast zwykle udawalo im sie
uciec.

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon nie zdobyl Anglii???


 Jerzy wrote:
Dodalbyn jeszcze to, ze okrety francuskie slabiej uzbrojone, troche tak, jak


Sherrman w stosunku do Tygrysa. W


pojedynku ogniowym nie mialy szans, natomiast zwykle udawalo im sie
uciec.


  Zgadza sie.
 Zreszta jezeli kogos interesuje ten okres, jest swietna seria ksiazek
Forestera o Hornblowerze.
  Beletrystyka, ale masa ciekawostek marynistycznych o zyciu i walce na
zaglowcach  z tego okresu i swietnie sie czyta.
  Niemniej tam tez , jakimkolwiek okretem angielskim dowodzil, francuski zawsze
uciekl, lub odwrotnie... dogonil go.
Zalogi podle wyszkolone, ale osiagi zaglowcow o niebo lepsze.

   A zmieniajac troche temat.
 Czytalem kiedys ksiazke biograficzna o admirale Rodneyu ( chyba Bidwaela? ).
 Ciekawa jest zmiana stylu prowadzenia walki, chociaz to mala roznica w czasie
do walk  z Francja napoleonska.
 Poprzednio byla to walka" ludzi honoru", natomiast pozniej upodabnia sie to
juz do wojen wspolczesnych, bez" romantyzmu", kazdy chwyt dozwolony.
poland

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon poniósł klęskę a stworzony...

Romulus Augustus wrote:


[cut]
  Gdyby Francuzi rzeczywiście


chcieliby zostać pierwszym mocarstwem morskim (i mieli urlop od wojen
lądowych), to i hydrologia, i astronawigacja i szkolenie załóg, i przede
wszystkim, budownictwo okrętowe, wyglądałoby całkiem inaczej.


Tak przy okazji - francuskie okręty miały opinię lepiej zaprojektowanych
od angielskich. Po prostu we Francji wyżej stały teoretyczne podstawy
ich budowy. Z reguły francuskie okręty były szybsze od swoich
odpowiedników angielskich - skutek badań hydrodynamicznych prowadzonych
we Francji. Między innymi z tego powodu Anglicy często wprowadzali do
służby zdobyczne okręty francuskie, a nawet budowali swoje bazujące na
nich, prawie że kopie (była zdaje się seria dużych 44-działowych fregat
bazujących na zdobycznej francuskiej, bodajże "Hebe").

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon poniósł klęskę a stworzony...
Dnia 2004-01-13 21:12 Michal Grodecki napisał(a):


Tak przy okazji - francuskie okręty miały opinię lepiej
zaprojektowanych od angielskich. Po prostu we Francji wyżej stały
teoretyczne podstawy ich budowy. Z reguły francuskie okręty były
szybsze od swoich odpowiedników angielskich - skutek badań
hydrodynamicznych prowadzonych we Francji. Między innymi z tego powodu
Anglicy często wprowadzali do służby zdobyczne okręty francuskie


To akurat niekoniecznie. W XVIII/XIX w. obszar Karaibów był już biedny,
wojny z Hiszpanią okazyjne ("ucho kapitana Jenkinsa", co jeszcze?), a
konflikty sprowadziły się do walk z Francją. Stąd najczęściej wrogami
były statki francuskie.
No a statek mimo wszystko kosztuje. Znacznie bardziej opłaca się wziąć
pryz niż go zatopić.


a nawet budowali swoje bazujące na nich, prawie że kopie (była zdaje
się seria dużych 44-działowych fregat bazujących na zdobycznej
francuskiej, bodajże "Hebe").


- Szwejk

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon poniósł klęskę a stworzony...


Michal Grodecki wrote:
Romulus Augustus wrote:
[cut]
 Gdyby Francuzi rzeczywiście

| chcieliby zostać pierwszym mocarstwem morskim (i mieli urlop od wojen
| lądowych), to i hydrologia, i astronawigacja i szkolenie załóg, i
| przede wszystkim, budownictwo okrętowe, wyglądałoby całkiem inaczej.

Tak przy okazji - francuskie okręty miały opinię lepiej zaprojektowanych
od angielskich. Po prostu we Francji wyżej stały teoretyczne podstawy
ich budowy. Z reguły francuskie okręty były szybsze od swoich
odpowiedników angielskich - skutek badań hydrodynamicznych prowadzonych
we Francji. Między innymi z tego powodu Anglicy często wprowadzali do
służby zdobyczne okręty francuskie, a nawet budowali swoje bazujące na
nich, prawie że kopie (była zdaje się seria dużych 44-działowych fregat
bazujących na zdobycznej francuskiej, bodajże "Hebe").


Tu pozwolę sobie odesłać do artułów Krzysztofa Gerlacha w "Morzach,
statkach i okrętach". Zapytam tylko, kiedy pojawił się wzmiankowany
aparat teoretyczny i jaką miał postać?

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon poniósł klęskę a stworzony...


Wojtek Szweicer wrote:
Dnia 2004-01-13 21:12 Michal Grodecki napisał(a):

| Tak przy okazji - francuskie okręty miały opinię lepiej
| zaprojektowanych od angielskich. Po prostu we Francji wyżej stały
| teoretyczne podstawy ich budowy. Z reguły francuskie okręty były
| szybsze od swoich odpowiedników angielskich - skutek badań
| hydrodynamicznych prowadzonych we Francji. Między innymi z tego powodu
| Anglicy często wprowadzali do służby zdobyczne okręty francuskie

To akurat niekoniecznie. W XVIII/XIX w. obszar Karaibów był już biedny,
wojny z Hiszpanią okazyjne ("ucho kapitana Jenkinsa", co jeszcze?), a


No, wojna siedmioletnia, wojna o niepodległość USA...


konflikty sprowadziły się do walk z Francją. Stąd najczęściej wrogami
były statki francuskie.


Jednak ogromną większość francuskich pryzów rozbierano na opał bądź od
razu, bądź po stosunkowo niedługiej służbie - zasadniczą ceną wysokich
osiągów okrętów francuskich była relatywnie mała trwałość...


No a statek mimo wszystko kosztuje. Znacznie bardziej opłaca się wziąć
pryz niż go zatopić.


:) Zwłaszcza, że zatopienie drewnianego statku czy okrętu to nie taka
prosta sprawa...


- Szwejk


--
Maciek Antecki  gg: 2875717
http://oop.republika.pl
"Dafnis w drzewo bobkowe przemienieła się" (Samuel Twardowski)

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon poniósł klęskę a stworzony...
Michal Grodecki <mgr@usk.pk.edu.pl.wytnij.tonapisał(a):


Romulus Augustus wrote:
[cut]
  Gdyby Francuzi rzeczywiście
| chcieliby zostać pierwszym mocarstwem morskim (i mieli urlop od wojen
| lądowych), to i hydrologia, i astronawigacja i szkolenie załóg, i przede
| wszystkim, budownictwo okrętowe, wyglądałoby całkiem inaczej.

Tak przy okazji - francuskie okręty miały opinię lepiej zaprojektowanych
od angielskich. Po prostu we Francji wyżej stały teoretyczne podstawy
ich budowy. Z reguły francuskie okręty były szybsze od swoich
odpowiedników angielskich - skutek badań hydrodynamicznych prowadzonych
we Francji. Między innymi z tego powodu Anglicy często wprowadzali do
służby zdobyczne okręty francuskie, a nawet budowali swoje bazujące na
nich, prawie że kopie (była zdaje się seria dużych 44-działowych fregat
bazujących na zdobycznej francuskiej, bodajże "Hebe").


Niemiecki okrety w XX wieku tez byly lepiej zaprojektowane niz Brytyjskie.
Przecietny okret brytyjski wylatywal w powietrze po 30 minutach pojedynku
artyleryjskiego z Niemieckim odpowiednikiem.  Scharnhorst, Bismarck, atakze
Japonskie Yamato, Musachi byly nie do zdarcia.

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Straty wojenne II WS


Marcin Grzegorz wrote:
| Oj było, było. Ciżkie walki między marynarką angielską i francuską w
| Algierze. Potem walki w Syrii i Algierii z Anglikami i Amerykanami.

te ciezkie walki marynarek to w duzej mierze topienie
okretow francuskich, ktore zostaly opuszczone przez
wiekszosc zalug - jak mi sie wydaje. Syria - to raczej
cykl niewielkich potyczek - chyba, ze mam powazna
dziure w wiedzy.


W czasie ataku na Mers-el-Kebir 3 lipca 1940 r. (kolo Oranu, Algieria)
zatopiony zostal pancernik "Bretagne" po trafieniu w komory amunicyjne,
oraz niszczyciel "Volta"; pancerniki "Dunqerque" i "Provence" zostaly
powaznie uszkodzone. Czwarty pancernik - "Strassbourg" opuscil port,
zrywajac cuny i kotwice, i uszedl do Tulonu wraz z kilkoma
niszczycielami. Zginelo 1297 marynarzy, w tym 1012 na "Bretagne".
Ostrzal trwal okolo 10 minut na zacumowane w porcie okrety francuskie.

Szerzej:
J. Pertek, Od Dunkierki do Dakaru, Poznan 1987
A. Perepeczko, Od Mers el-Kebir do Tulonu, Gdansk 1979

Pozdrowienia

Jan Szkudliński

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: USA: Film w TV ukazujący kulisy zdrady Polski p...
a czy pokażą zdrądę
Polski przez Wielką Brytanię i Francję w 1939r.? "Dziwną wojnę" itp. Zupełnie już zapomniany, wstydliwie przemilczany "epizod". W połowie lat 90-ch widziałem krótki wywiad z weteranem walk na Wybrzeżu w 1939r., opowiadał, jak codziennie próbowali dostrzec na horyzoncie okręty francuskie i brytyjskie, i ze nie widzi tych okrętów "do tej pory"..
Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Rosnie potega rosyjskich stoczni.
> 12-15 czołgów! To nie ta liga co "Francuz"! "Francuz" to coś w
stylu okrętów
> typu 1174 "Jedinorog"! Ale tych ostatnich powstało tylko 3 sztuki
w latach
> 1978-90 i po prostu się wykruszyły!

No jednak nie. Francuz ma ciagly poklad lotniczy i koncepcja
desantowania jest inna. Rogov to byl okret zimnowojenny. Wplynac na
sam brzeg i wyladowac jak najszybciej sie da caly batalion czolgow.
Okrety francuskie, jak i LHA, LHD budowane dzis w innych krajach, to
okrety bardziej uniwersalne i przystosowane do wspolczesneg swiata,
gdzie duzo bardziej prawdopodobne sa dzialania asymetryczne,
policyjne czy humanitarne niz operacje w stylu Normandia.
Gdyby plan zakupu/ budowy w rosji tych jednostek okazal sie prawda
nci nie pozostaje tylko pochwalic. Wreszcie zrobiliby cos w miare
madrego. Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Francuskie SSBNy
> 1) Dlaczego najdłużej służący francuski SSBN został zezłomowany po
zaledwie 29
> latach? Czy jego reaktor był JUŻ WTEDY, po zaledwie 29 latach,
zbyt stary,
> żeby ten SSBN dalej pływał?
> 2) Kiedy SSBNy nowej generacji (SNLE-NG) zostaną zezłomowane? Też
po 29 latach

A ktory zostal zlomowany po 29 latach ? Z tego co pamietam to
sluzyly srednio nieco ponad 20. Zreszta miesci sie to w sredniej
swiatowej. W USN srednia dla tej klasy okretow byla podobna. W
zasadzie radyklanie wydluzono ja dopiero przy typie Ohio. Podobno
moga wysluzyc jeszcze drugie tyle co juz wysluzyly. A jak zobaczysz
na srednia we flocie rosyjskiej to okrety francuskie mozna uznac za
naprawde dlugowieczne. Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Rolandy z 2003,no to mamy skandalik...
marcus_crassus napisał:

> a generalowie iraccy powiedza jak bedzie trzeba co maja powiedziec...
>
> juz zaczynaja mowic...bo sie czyrak za bardzo postawil...
>
> jak bedzie trzeba to i okrety francuskie na pustyni znajda...:)))


Sława!

I to podwodne...:))))))))

To było widać, po jego zdenerwowamiu, że trafnie przycelowaliśmy...
Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Znani i wybitni ludzie niepelnosprawni
Admiral Nelson: dowodca bez reki i oka
Horatio Nelson (ur. 29 września 1758 w miejscowości Burnham Thorpe w hrabstwie
Norfolk - zm. 21 października 1805) - admirał angielski. Najsłynniejszy admirał
w historii floty brytyjskiej, który dwukrotnie pokonał flotę Francji.
W wieku 12 lat wstąpił do Royal Navy (królewskiej marynarki brytyjskiej), a w
wieku 20 lat uzyskał stopień kapitana. W wojnie z Francją w roku 1793 objął
dowództwo okrętu Agamemnon. W czasie udanego ataku na Korsykę stracił prawe
oko. Miał znaczny wkład w zwycięstwo koło Przylądka São Vicente. W roku 1797
został mianowany kontradmirałem. W tym samym roku w dniu 25 lipca podczas
nieudanego ataku na port Santa Cruz de Tenerife ma Teneryfie stracił prawą
rękę. Nie zdołał przeszkodzić Napoleonowi w wyprawie do Egiptu, ale w roku 1798
pokonał francuską flotę w delcie Nilu. W roku 1801 pokonał flotę duńską pod
Kopenhagą (Dania była wówczas sprzymierzeńcem Francji).

Po wybuchu nowej wojny z Francją wraz ze swoją flotą znalazł się na Morzu
Śródziemnym, gdzie skutecznie przez 2 lata blokował okręty francuskie w
Tulonie. W roku 1805 ostatecznie rozgromił połączone floty Francji i Hiszpanii
w bitwie pod Trafalgarem, w której sam został śmiertelnie ranny, po 4 godzinach
zmarł.
Po przewiezieniu jego ciała do Londynu urządzono mu państwowy pogrzeb i
pochowano w Katedrze św. Pawła. W roku 1849 dla uznania jego zasług w Londynie
na Trafalgar Square wystawiono mu kolumnę.
Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Marynarka wojenna FR - o krok od zaglady


Michał Grodecki powiada w dniu 2006-09-11 17:52:
Na kontynencie
dysponowano lepszym budulcem i - co nie jest bez znaczenia - lepiej
okręty projektowano niż w Anglii. Przyznawali to sami Brytyjczycy i
chętnie korzystali nie tylko z pryzów, ale i z francuskich planów,
kopiując niektóre jednostki.


I to jest ciekawe stwierdzenie czesto pojawiajace sie w slowie pisanym.
Jednak... w serii artykulow o okretach i ich uzbrojeniu z wiekow XVIII i XIX
(MSiO) jednego z piszacych tam autorow (nieststy nie pamietam w tej chwili
nazwiska a nie mam dostepu do literatury) w przekonujacy mnie sposob dementuje
te opinie. Wg niego okret francuskie i brytyjskie byly budowane wg odmiennych
zalozen: Francuzi chcieli miec okrety szybsze i lepiej uzbrojone by w ten
sposob zniwelowac przewage wyszkolenia i ilosciowa Brytyjczkow. Przez co ich
okrety byly szybsze, na ogol lepiej uzbrojone ale z wysilona konstrukcja i
niezbyt dobrze zachowujace sie podczas zlej pogody. Brytyjczycy natomiast
musieli brac pod uwage ciezkie warunki nawet i wieloletnich rejsow czy blokad
dlatego ich okrety byly zbudowane solidnie, byly trwale i stanowily stabilna
platforme do uzycia dzial. Poza tym lepiej zachowywaly sie w sztormie. Minusem
natomiast byla nizsza predkosc i niekiedy slabsze uzbrojenie (oczywiscie
porownujac odpowiadajace sobie klasy okretow).

A skad sie wziela opinia o lepszych, "naukowych" okretach francuskich? Po
prostu - duzym dodatkiem do pensji brytyjskich kapitanow bylo pryzowe czyli
nagroda finansowa za zdobyte i dostarczone do Anglii okrety i statki
przeciwnika. A w polowaniu na pryzy lepiej spisywaly sie okrety szybsze (co
oczywiste) a przy tym grozne. Czyli okrety francuskie. A ze czas zycia oraz
koszty eksploatacji tych okretow (naprawy, remonty, uzupelnienia zniszczonego
takielunku) byly wieksze niz analogocznych okretow brytyjskich... Coz,  
kapitana to nie interesowalo :) Piszac pozniej wspomnienia takze przedstawial
swoj punkt wiedzenia. I tak poszlo w swiat...

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: OHlaP w Gdyni wg Papu
Zbigniew Malec napisał(a):


Na stronce http://dziennik.pap.com.pl/Pol/pol_12.html
jest krotka relacja z zacumowania dumy naszej marynarki, czyli okretu
272. W sumie calkiem ciekawa, choc uwazam, ze przypominanie poprzedniego
daru USA za lekko niestosowne. Wiekszosc z szanownych grupowiczow pewnie
pamieta co spowodowalo zatopienie "Jastrzebia" i jak dla mnie nie jest
to najlepszy prognostyk dla nowego nabytku naszej floty.
Zibi
PS. 4 smiglowce na jedna fregate - chyba znow ktos sie walnal :-))


        Fregate widzialem wczoraj ogladajac okrety francuskie. Stala
pomiedzy Warszawa a Baltykiem. Znajomi laicy obie dumy naszej floty
uznali za bardzo male, nieefektowne i ogolnie kiepsko wygladajace. Byc
moze zawinila tu znaczna odleglosc, z jakiej mozna bylo obejrzec te
okrety. Generalnie byli bardzo rozczarowani. :-)
        Francuzi mili, z angielskim tak sobie ale szlo sie dogadac,
tylko na okret podwodny nie pozwolili zabrac aparatu i komorki. :-)

        Aha, kto pamieta jakiego typu jest Ouessant? Awizo bylo A 69,
nazwa prawie nie do zapamiatania, LV Le Henaffe czy jakos tak. :-)

        Pozdrawiam -

                                                                P.

------------------------------------------------------------------------
Patryk P. Nowak
      "...You may say I'm a dreamer, but I'm not the only one..."
e-mail: patr@eti.pg.gda.pl      http://www.ue.eti.pg.gda.pl/~patrykp/
Poglady wyglaszane przez autora nie zawsze sa zgodne z pogladami autora.
------------------------------------------------------------------------

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Mur w Izraelu

Użytkownik Don Peppone <pepp@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:aelmdg$fu@news.onet.pl...


Kończące się spadkiem morale, dyscypliny i dezercjami zapewne...


Janczarowie jakoś nie narzekali.

Podstawa:
We wrześniu '42 U156 zatopił brytyjski transportowiec "Laconia". Na
pokładzie był0 260 Brytyjczyków (załoga), 1500 jeńców włoskich, 160 Polaków
(którzy uwolnieni z Syberii płynęli do Wlk. Bryt. jako strażnicy jeńców),
trochę pasażerów. U156 i dwa inne OP rozpoczęły akcję ratunkową, zbierając
rozbitków, łodzie i tratwy ratunkowe. Niemcy podali otwartym tekstem gdzie
są i co robią, wywiesili też flagę czerwonego krzyża. Rozbitków miały
przejąć okręty francuskie rządu Vichy. Jednak do przekazania nie doszło,
bowiem Amerykańskie wykorzystali podaną pozycję do przeprowadzenia ataku
lotniczego. OP nic się nie stało, za to jedna bomba padła między tratwy.
Incydent ten zakończył wszelkie rycerskie zagrywki ze strony niemieckich
dowódców OP wobec rozbitków.

Okrasa:
Abordaż ORP Dzik na szkuner zaopatrujący odziały na wyspach na morzu
Egejskim. Podobno załoga szkunera uciekła po samym ostrzale i grupa
abordażowa ich nie widziała. Jedyny trup jaki padł to krowy, która była na
pokładzie. Dokonał tego czynu kucharz i przetransportował część mięsa na
pokład.
Brytyjczycy nie uwierzyli. Byli przekonani, że po prostu Polacy wymordowali
całą załogę.
Szkuner wysadzono.

Dobitka:
Na tym samym szkunerze znaleziono wyposażenie żołnierzy. Fanty rozdzielono
po załodze (gdy Dzik wchodził na Maltę cumy podawali niemieccy żołnierze,
Angolom opadły kopary).
DO Dzika - kmdr Romanowski zabrał sobie Visa produkcji już niemieckiej.
Usprawiedliwiał się, że zapłacił za niego jeszcze w '38, ale nigdy pistoletu
nie otrzymał.

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Brytyjska marynarka werbuje gejów
Sa ! Ostatecznie to nie francuska Marine Nationalle :)

__________

Dlaczego francuskie okrety maja szklane dna ?
Zeby widziec inne okrety francuskie. Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Rolandy z 2003,no to mamy skandalik...
oczywiscie ze polsko-amerykanska
a generalowie iraccy powiedza jak bedzie trzeba co maja powiedziec...

juz zaczynaja mowic...bo sie czyrak za bardzo postawil...

jak bedzie trzeba to i okrety francuskie na pustyni znajda...:))) Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Uwaga nadciąga megabzdura!
rosyjskie okrety sa faktycznie piekne, ale mi najbardziej podoba sie japonski
kongo drugie miejsce admiral chabanenko. W okretach podwodnych niemiecki typ-
212. Typhoon akurat mi sie nie podoba wcale. Duzo ladniejszy jest Ohio czy
okrety francuskie i brytyjskie. Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: 60 rocznica masakry Oradour-sur-Glane
arnold7 napisał:

> historic-marine-france.com/gravures/mormandmerselkebir.jpg


Zgadza sie, ale zapomniales dopisac ze np. eskadra stacjonujaca w Aleksandrii
zgodzila sie na internowanie by pozniej przylaczyc sie do France Liberte,
podobnie stalo sie z eskadra stacjonujacej na Antylach Francuskich (Martynika)
i Oceanii. Okrety ktore uszly z Oranu (Mers el Kebir) do Tulonu w Francji
Vichystowskiej tzw. nieokupowanej zostaly zamozatopione gdy waleczni
i "honorowi" Niemcy zlamali wszelkie uklady wpadajac rozpedzonymi czolgami do
Tulonu by przejac okrety francuskie. Glownodowodzacy admiral Darlan wydal nawet
rozkaz by wszystkie okrety francuskie udaly sie natychmiast do baz w Algerii
(juz opanowanych przez tych samych Anglikow) , niestety bylo juz za pozno i
okrety spoczely na dnie.
Po tragedii w Mers el Kebir dowodztwo francuskie rozwazalo nawet mozliwosc
kombinowanego odwetowego ataku lotniczo-morskiego (wspolnie z Wlochami)
przeciwko brytyjskiej bazie w Gibraltarze. Ostatecznie zwyciezyl rozsadek
Francuzow i atak nie nastapil.

Dzieki atakowi Anglikow w lapy Hitlera nie dostalyby sie pelnowartosciowe
okrety, co niewatpliwie by nastapilo .... patrz Tulon.

No ... i jak juz cytujesz to podawaj prosze konkretne zrodla, Francuzi
otrzymali od Anglikow jeszcze jedna opcje (honorowa i nie godzaca w wielkosc le
GRANDE NATION) przejscie okretow francuskich do neutralnych (wowczas) portow
USA.


Bye !
Against Fascism !
HENRY MORGENTHAU jr. jr. Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Myślozbrodnia: Orwell w Austrii
Niezupełnie nie
Zarówno Burza, jak i Wicher były zbudowane "oglądając się wstecz", czyli na
okręty francuskie zaprojektowane niewiele lat po I wojnie. Może dlatego, że
żabojady strasznie długo pierniczyły się z budową Burzę oddano bodajże w 1933
czy 1934 roku. O jakości tego typu niech świadczy ilośc czasu przeleżana w
dokach na remontach przez Ouragan - bliźniak Wichrów - w czasie służby w
polskiej flocie. Ciekawostka - o ile pamiętam, nabrał w czasie sztormu 300 ton
wody słonej przez kominy, taką miał fantastyczną stabilność.

W tym czasie, no w trzy lata później, bezpośredni konkurent na Bałtyku zaczął
planował 5 dział, ale 150 mm, na typie Leberecht Maas. To prawda, że
Brytyjczycy zaczęli montować 6-8 dział dopiero od typu Tribal. Oni mieli trochę
inną filozofię. Ale np. Francuzi w typach które już budowano w latach 30.
dawali podwójne wieże działowe.

Kaliber 130 mm wziął się o ile pamiętam z ograniczeń traktatowych. Moja
pretensja polega na tym, że w kilka lat równolegle w jednej flocie istniały dwa
rodzaje amunicji do dział głównych, przy czym francuskie armaty 130 mm to nie
był szczyt ówczesnych osiągnięć. Czepiam się, ale warto pamiętać - dla
usprawiedliwienia - że typ Wicher zbudowano niespodziewanie dla własnej floty,
bo Francuzi dali Polsce jakąś pożyczkę pod warunkiem, że jako łapówkę wybudują
dwa kontrtorpedowce we wskazanej przez rząd fr. stoczni, w której ci chłopacy
mieli udziały

Odszczekuję zarzut o zbyt małej liczbie wyrzutni torped - sprawdziłem, i było
ich 6, czyli wystarczy.

Ale tak czy owak to były średnie okręty.

Typ Grom, zbudowany niedługo później, może ze względu na zamierzony
wszystkoizm - bo to okazały się główne okręty floty - okazał się trafną
prognozą dla rozwoju tej klasy - poza ograniczeniem kąta podniesienia tych 7
luf 120 mm do bodajże 30 stopni, ale nikt wtedy nie miał doświadczeń w wojnie
morskiej z lotnictwem. To tak dla porównania.

pozdrawiam
Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dary z Ameryki

Piotr Jezierski napisał(a) w wiadomości:


nie heh.. po prostu lepiej jest miec 3 male lotniskowce z jako taka obrona
niz jeden wielki z jakotaka obrona...


Podstawową obroną dla lotniskowca jest samolot. I głównym zadaniem takowego
jest niedopuszczenie wrogich samolotow nad CV. Dlatego będę się upierał. 1
de Gaulle z 40 Rafalami ma 5 razy lepszą obronę niż 3 Invicible z 36
Harrierami - w polocie zresztą [normalnie stacjonuje ich po 6-9 jak dobrze
pamiętam]...


ze cio prosze??? gdzie to wyczytales? Nikt jeszcze nie zdecydowal jaki
rodzaj lotniskowca bedzie budowany... jednak na pewno nie bedzie cos co
wyglada jak karolek...czyli plaski poklad.. Nimitz micro...


Nie wiem co tam pokazują w Anglii ale u nas widziałem w Raporcie właśnie
cosik zbliżonego, projekt zresztą oparty na trimaranie z nadbudówką coś koło
środka [nie mam tego numeru więc na słowo nie zaręczam]


Pamietaj ze JSF STOL jest projektowany dla US marines i Royal navy.. czyli
raczej bedzie skijump i krotki poklad bez lin... A co doswiadczen kilku
konfliktow hmm... mnie sie wydaje ze anglicy wygrali na falklandach a
argentynczycy z ich lotniskowcem nawet sie nie zblizyli..


Nie zmienia to faktu że argentyńskie samoloty hasały nad okrętami
brytyjskimi jak chciały... To nawet ciekawe, bo bitwa z 25 maja wygladała
jak na morzu Koralowym kilkadziesiąt lat wcześniej...


heh w uk ma i to olbrzymie... tu nikt nie wylozy podwojnej kasy bo nam sie
podoba miec wlasne rafaele czy nowego wielkiego karolka... Zauwaz ze
Tornado, Jaguar i Harrier, czyli 3 bojowe samoloty RAFu praktycznie
wszystkie (mowie o harrierze gr7 czyli w wspolpracy z macdonelduglasem)
byly
robione w koprodukcji z kims innym...


sami nie potrafią... ;D


Horizon porownywalny jest do aegisa a Aster do SM2ER? ;


Rakiety są lepsze, co do tego nie ma żadnej dyskusji. Aegis to w zasadzie
niemodernizowana wersja systemu z końca lat 70, Aster koniec lat 80.
Zresztą nie chce mi się po raz enty pisac na temat tej rakiety.
Przerabialiśmy to już ostatnio ze 3 razy ...


aha.. i Lafayette do Burke'a :)


1. Stealth :)
2. budowa modułowa - teoretycznie zabiera 16 Asterów + 26 Crotali, można
jednak znacznie zmienić ten stosunek w ciągu 1-2 godzin, tzn. zdejmując inne
moduły [np. Creusot Loire 100mm, itp. itd...]


no to jakto jest z ta obrona plot?


Obecnie okręty francuskie są przystosowane do równoczesnego śledzenia 50
celów i zwalczania 10 z nich [ocz. to się nie może się równać z 1 ruskim
samolotem który łączy w sobie i AEW i myśliwca i pewnie z 5 innych rzeczy
nieujawnionych  :::D ]. Planuje się znaczne powiększenie tych możliwości,
nawet potrojenie z tego co słyszałem ostatnio...

Aha. Żebyś nie powiedział że Aster to demo :), prototyp itp. W końcu
ubiegłego roku powrócił do służby zmodernizowany niszczyciel Tourville,
który posiada jako pierwszy okręt francuski ten system rakietowy [2
pozostałe niedawno przeszły remonty generalne i nie słyszałem by ponownie je
wysyłano do stoczni]. Planuje się też szybką modernizację 2 Cassardów oraz
uzupełnienie uzbrojenia na Lafayettach no i ocz. instalację tych syst.plot
na Karolciu.

zdrówko
r.z.

| ---------------------------------------
| mailto: raf@box43.gnet.pl
| UIN: 22797583
| ----------------------------------------


Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Prosze o pomoc (specjalny PS dla Sz. P. Lenina)


GS <greg@priv6.onet.plwrote in message


Hej!
{ciach}

Wedlug mnie jest stereotyp oparty na anglosaskim systemie i takichze
publikacjach. A w zasadzie jest to prawdziwe w odniesieniu do tychze
klasyfikacji, ale nie zgadzam sie z proba bezposredniego przenoszenia tego
na jednostki innych panstw.


Khm! Ale tak na prawde, to sytem anglosaski i takichze :) publikacje
stanowia podstawe do ogolnych klasyfikacji na calym swiecie. Oczywiscie
zdazaja sie odmienne pomysly nazywania klas okretow, np. SKR itp ;) ale nie
znalazly one szerszego zastosowania. Inna kwestia jest proba stworzenia
uniwersalnej klasyfikacji w ramach NATO - raczej nieudana, ale stanowiaca
pewien standard.

Jak juz pisalem Francuzi swoje jednostki

powszechnie okreslane niszczycielami nazywaja fregatami i co ? Takie


{ciach}Rownie dobrze moglbym napisac, ze niszczyciele

sluza do eskorty zespolow flot, a fregaty do oslony... Zreszta ten podzial
jest tez sztuczny gdyz w obu typach dzialan biora udzial w jednym
ugrupowaniu i fregaty i niszczyciele. Jedynie ich funkcje byly dotychczas
odmienne ale o tym nizej.


Noop! Nie jest tak. Niszczyciele jako klasa nadal sa wyrozniane i to wcale
nie sztucznie, ale o tym nizej... To ze istnieje tendencja do uzywania
klasyfikacji najwiekszej marynari na swiecie, to i po czesci prawda...
natomiast szersza sprawa jest ustalenie ram klasyfikacyjnych dla
poszczegolnych klas okretow.

| najczesciej
| sa wyspecjalizowane. Natomiast fregaty, to jednostki eskortowe o
_wiekszej_
| uniwersalnosci niz niszczyciele.

Sa w rownym stopniu wyspecjalizowane jak niszczyciele tyle, ze w kierunku
ZOP (w tej chwili odnosze sie do flot USA i W. Brytanii).


Nie do konca... Secjalizacja niszczycieli nie polega na przystosowaniu ich
do zwalczania jednego tylko typu zagrozenia... jest to myslenie mniej wiecej
z okresu IIWS obecnie niszczyciele przejely czesc zadan od krazownikow -
czyli zadania dowodzenia zespolami floty, ochrone linii komunikacyjnych,
funkcje polityczno-demonstracyjne, itp - czyli specjalizacja w kierunku
dowodzenia dzialaniami eskortowymi oraz samodzielna (ale oczywiscie w
zespole) realizacja ochrony lini komunikacyjnych.  Tutaj upatrywalbym cech
odrozniajacych ich od fregat. W tym swietle, okrety francuskie typu
"Suffren", "Tourrville" itd., sa "rasowymi" niszczycielami, czy sie to
podoba francuzom, czy nie. ;-)
Takim polaczeniem,

ktore spelnia wymog wiekszej uniwersalnosci jest amerykanska klasa fregat
rakietowych FFG, ktora laczy uzbrojenie fregaty z przeciwlotniczym
zblizonym
do niszczyciela. Jesli jednak jesli porownac "zwykle" fregaty ze
"zwyklymi"
niszczycielami to trudno uznac zeby ktorakolwiek z tych klas sama w sobie
byla bardziej uniwersalna.


A coz to oznacza!:) Balbym sie podjac zadania poszukania takich "zwyklych"
niszczycieli, czy fregat. Rozwoj fregat uniwersalnych wcale nie zostal
zastopowany - patrz rosyjski Nieustraszimyj, czy SKR-y typu Krivak-III, czy
La Fayette, czy indyjskie 11356, itp, itd...

A teraz wyjasniam dlaczego twierdze, ze

rozroznienie fregata, a niszczyciel ulega rozmyciu - np nowe okrety
Hiszpanii - typu F-100. Wyspecjalizowaniem uzbrojenia zblizone do
niszczycieli Arleigh Burke, a jednak sklasyfikowane jako fregaty. Odnosze
nawet wrazenia, ze obecnie istnieje tendencja (nie wszedzie oczywiscie) do
calkowitej likwidacji okreslenia niszczyciel i nazwanie wszystkich tych
okretow razem jako fregaty.


Fakt, moze istnieje taka tendencja. Choc moze byc spowodowana czynnikami
ekonomiczno - politycznymi, a nie faktycznym stapianiem sie tych klas.
Kluczem do wyjasnienia moze byc spojrzenie jakie jednostki maja zastapic te
nowe okrety (akurat w przypadku Hiszpanii). Idea fregaty, jako uniwersalnego
okretu eskortowo -patrolowego odzyla w czasie gdy widmo globalnej
konfrontacji powoli sie rozwiewa. Po prosu potrzebne sa jednostki skuteczne
w egzekwowaniu rozmaitych blokad, kordonow "sanitarnych" itp :). Tak drogich
i skomplikowanych jednostek, jak nizszczyciele po prostu do tego szkoda...
swiadczyc moze o tym reorientacja planow USN - w XXI w. miano wogole nie
budowac fregat, a obecnie planuje sie powstanie nowych jednostek tej
klasy... generalnie, gdy nie wiadomo o co chodzi - chodzi o kase :)

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Prosze o pomoc (specjalny PS dla Sz. P. Lenina)
Kaifasz napisał(a) w wiadomości: <87tqmj$3i@info.cyf-kr.edu.pl...


publikacje
stanowia podstawe do ogolnych klasyfikacji na calym swiecie. Oczywiscie
zdazaja sie odmienne pomysly nazywania klas okretow, np. SKR itp ;) ale nie
znalazly one szerszego zastosowania. Inna kwestia jest proba stworzenia
uniwersalnej klasyfikacji w ramach NATO - raczej nieudana, ale stanowiaca
pewien standard.


W tym miejscu moglibysmy skonczyc dyskusje, gdyz Ty chyba uwazasz ze tak
jest i tak ma byc, a ja ze nie nalezy z gory przyjmowac obcych chocby nawet
powszechnych wzorcow. Takie podejscie uwazam za niedopuszczalne
uproszczenie.


To ze istnieje tendencja do uzywania
klasyfikacji najwiekszej marynari na swiecie, to i po czesci prawda...
natomiast szersza sprawa jest ustalenie ram klasyfikacyjnych dla
poszczegolnych klas okretow.


Zgoda. Tylko uzywajac zasad stosowanych dla marynarki najwiekszej o
okreslonej specyfice (duze okrety oceaniczne prawie calkowity brak jednostek
prybrzeznych) z gory komplikujemy sobie kwestie sklasyfikowania jednostek
niewielkich wlasnie dzialajacych na wodach zamknietych i przybrzeznych. Po
drugie narzucamy nazewnictwo (wraz z interpretacja klas na podstawie
wykonywanych zadan) jednej ze stron, ktore wcale nie jest takie jednolite
jak by to wynikalo z roznych publikacji.


| Sa w rownym stopniu wyspecjalizowane jak niszczyciele tyle, ze w kierunku
| ZOP (w tej chwili odnosze sie do flot USA i W. Brytanii).
Nie do konca... Secjalizacja niszczycieli nie polega na przystosowaniu ich
do zwalczania jednego tylko typu zagrozenia... jest to myslenie mniej
wiecej z okresu IIWS


Chodzi o to, ze w obecnej chwili zarowno niszczyciele jak i fregaty sa
zdolne do zwalczania  tych samych typow celow, jednak niszczyciele maja
bardziej rozbudowane zadania plot, a fregaty ZOP (aczkolwiek moglbys w tym
miejscu wypomniec np okrety proj. 1155 ale to i tak BPK). Wcale nie mialem
na mysli, ze budowane sa tylko do jednego okreslonego celu.


obecnie niszczyciele przejely czesc zadan od krazownikow [ciach]
W tym swietle, okrety francuskie typu
"Suffren", "Tourrville" itd., sa "rasowymi" niszczycielami, czy sie to
podoba francuzom, czy nie. ;-)


Ano wlasnie. Czy sie podoba czy nie ? To ja oglaszam, ze FFG typu OHP to
klasyczne SKR czy to sie Amerykanom podoba czy nie :)) Acha, a Spruance to
BPK i koniec ! :)))


| niszczycielami to trudno uznac zeby ktorakolwiek z tych klas sama w sobie
| byla bardziej uniwersalna.
A coz to oznacza!:) Balbym sie podjac zadania poszukania takich "zwyklych"
niszczycieli, czy fregat. Rozwoj fregat uniwersalnych wcale nie zostal
zastopowany - patrz rosyjski Nieustraszimyj, czy SKR-y typu Krivak-III, czy
La Fayette, czy indyjskie 11356, itp, itd...


Znowu sie nie zrozumielismy. Powtorze jeszcze raz, ze obydwie klasy sa w
stanie zwalczac takie same cele. Aczkolwiek uzbrojenie plot na fregatach z
reguly ograniczalo sie dotychczas do rakiet o zasiegu najwyzej kilkunastu
kilometrow. Na tej podsawie wyodrebnilem grupe okretow FFG, ktora ma typ
rakiet taki jak wiele niszczycieli. To mialem na mysli piszac "zwykla"
fregata (w domysle bez rozbudowanego systemu uzbrojenia plot)


Fakt, moze istnieje taka tendencja. Choc moze byc spowodowana czynnikami
ekonomiczno - politycznymi, a nie faktycznym stapianiem sie tych klas.
Kluczem do wyjasnienia moze byc spojrzenie jakie jednostki maja zastapic te
nowe okrety (akurat w przypadku Hiszpanii).


W Hiszpanii zgadza sie. A w przypadku Niemiec ? Fregata 124 zastepuje
niszczyciele 103...


Tak drogich
i skomplikowanych jednostek, jak nizszczyciele po prostu do tego szkoda...


Czy Ty uwazasz, ze fregaty F-100, niemieckie 124 sa takie tanie i
nieskomplikowane ???


swiadczyc moze o tym reorientacja planow USN - w XXI w. miano wogole nie
budowac fregat, a obecnie planuje sie powstanie nowych jednostek tej
klasy... generalnie, gdy nie wiadomo o co chodzi - chodzi o kase :)


Wydaje mi sie, ze Ty na podstawie ustalonych kryteriow starasz sie nieco "na
sile" zaklasyfikowac wszystkie okrety do okreslonych grup (tworzac de facto
jedynie_sluszna_klasyfikacje). Z jednej strony jest to logiczne i pozwala
pogrupowac okrety wedlug przeznaczenia i ich realnej wartosci, jednak
rownoczesnie wbrew istniejacym praktykom powoduje przesuniecie okretow do
innych grup niz sa w rzeczywistosci (vide Francja, a takze Holandia czy
Niemcy).

GS

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Dlaczego Napoleon poniósł klęskę a stworzony...


Maciek Antecki wrote:
Michal Grodecki wrote:

| Romulus Augustus wrote:
| [cut]
|  Gdyby Francuzi rzeczywiście

| chcieliby zostać pierwszym mocarstwem morskim (i mieli urlop od wojen
| lądowych), to i hydrologia, i astronawigacja i szkolenie załóg, i
| przede wszystkim, budownictwo okrętowe, wyglądałoby całkiem inaczej.

| Tak przy okazji - francuskie okręty miały opinię lepiej
| zaprojektowanych od angielskich. Po prostu we Francji wyżej stały
| teoretyczne podstawy ich budowy. Z reguły francuskie okręty były
| szybsze od swoich odpowiedników angielskich - skutek badań
| hydrodynamicznych prowadzonych we Francji. Między innymi z tego powodu
| Anglicy często wprowadzali do służby zdobyczne okręty francuskie, a
| nawet budowali swoje bazujące na nich, prawie że kopie (była zdaje się
| seria dużych 44-działowych fregat bazujących na zdobycznej
| francuskiej, bodajże "Hebe").

Tu pozwolę sobie odesłać do artułów Krzysztofa Gerlacha w "Morzach,
statkach i okrętach". Zapytam tylko, kiedy pojawił się wzmiankowany
aparat teoretyczny i jaką miał postać?


Niestety nie mam dostępu do tych artykułów. Wg. moich źródeł (Paweł
Piotr Wieczorkiewicz "Historia wojen morskich. Wiek żagla") w XVIII
wieku zastosowano matematyczne metody wyliczania stateczności obiektów
pływających. Zajmowali sie tym Francuzi: Bernard Renau d`Elissagaray i
Pierre Bouguer, Szwajcar Leonhard Euler, Szwed Frederic Henric af
Chapman oraz Anglik George Atwood.
Wykaz najwybitniejszych osiągnięć w zakresie badań modelowych jest
podany u Jerzego Litwona w "Modelarstwie okrętowym". Poniżej skrót:
1670 - Samuel Fortree (Anglia) - metoda grawitacyjna do cholowania modeli
1746 - Pierre Bouguer i Jean Charle de Borda (Francja) - udowodnienie że
opór kadłuba jest proporcjonalny do pola powierzchni owręża, kąta
zaostrzenia dziobu i kwadratu prędkości (to ostatnie okazało się nie
całkiem ścisłe)
przed 1775 - Frederic Henric af Chapman (szwecja) - opracowanie
teoretycznej graficznej metody określania oporu ruchu okrętu i
sprawdzenie jej na modelach
1775 - 1778 Jean le Rond d'Alambert i Jean de Condorcet (Francja) -
stwierdzenie iż opór kadłuba okrętu nie jest proporcjonalny do kwadratu
prędkości
1783 - 1785 Nicholas Charles Romme (Grancja) - badanie oporu konkretnych
kształtów, stwierdzenie iż kształt rufy wpływa na opór
koniec XVIII wieku - Beaaufoy (anglia) - stwierdzenie iż opór kadłuba
jest proporcjonalny do potęgi prędkości o wykładniku 1.7 - 1.8
Tu urywam, dlaszy wykaz dotyczy już epoki ponapoleońskiej.
Jest tego trochę, widac przejście od okrętów budowanych "na oko i
doświadczenie" do stosowania wyników badań teoretycznych i modelowych.

Wyświetl więcej postów z tematu



Temat: Niszczyciele, fregaty i inne kajaki :)

GS <greg@priv6.onet.plwrote in message


Witaj! Przepraszam, ze tak dlugo musiales czekac na odpowiedz, ale tak to
jest jak sie pisze z pracy :[ Ponadto pzrenosze watek wyzej... moze ktos
jeszcze sie wlaczy, ponadto na niektorych serwerach juz go nie widac.

W tym miejscu moglibysmy skonczyc dyskusje, gdyz Ty chyba uwazasz ze tak
jest i tak ma byc, a ja ze nie nalezy z gory przyjmowac obcych chocby
nawet
powszechnych wzorcow. Takie podejscie uwazam za niedopuszczalne
uproszczenie.


A dlaczego mamy konczyc cos co tak fajnie sie rozwija? ;-) Nie uwazam, ze
klasyfikacja Jene'sa jest niepowtarzalna i jedynie sluszna :) ale skoro
stanowi juz pewien standard to moze warto sie na niej oprzec? Prawda jest
taka, ze jedyna polska klasyfikacja okretow jaka istnieje, to ta ktora sie
pojawia w publikacjach prasowych... co najwyzej mozna by popracowac na jej
zmiana... co do "narodowych" klasyfikacji - patrz nizej...


Zgoda. Tylko uzywajac zasad stosowanych dla marynarki najwiekszej o
okreslonej specyfice (duze okrety oceaniczne prawie calkowity brak
jednostek
prybrzeznych) z gory komplikujemy sobie kwestie sklasyfikowania jednostek
niewielkich wlasnie dzialajacych na wodach zamknietych i przybrzeznych.


Ale wlasnie z tymi okretam to nie ma wiekszych problemow klasyfikacyjnych...
przynajmniej w jezyku polskim ;) tak mi sie zdaje...

Po

drugie narzucamy nazewnictwo (wraz z interpretacja klas na podstawie
wykonywanych zadan) jednej ze stron, ktore wcale nie jest takie jednolite
jak by to wynikalo z roznych publikacji.


100% racji...


Chodzi o to, ze w obecnej chwili zarowno niszczyciele jak i fregaty sa
zdolne do zwalczania  tych samych typow celow, jednak niszczyciele maja
bardziej rozbudowane zadania plot, a fregaty ZOP (aczkolwiek moglbys w tym
miejscu wypomniec np okrety proj. 1155 ale to i tak BPK). Wcale nie mialem
na mysli, ze budowane sa tylko do jednego okreslonego celu.

| obecnie niszczyciele przejely czesc zadan od krazownikow [ciach]
| W tym swietle, okrety francuskie typu
| "Suffren", "Tourrville" itd., sa "rasowymi" niszczycielami, czy sie to
| podoba francuzom, czy nie. ;-)

Ano wlasnie. Czy sie podoba czy nie ? To ja oglaszam, ze FFG typu OHP to
klasyczne SKR czy to sie Amerykanom podoba czy nie :)) Acha, a Spruance to
BPK i koniec ! :)))


A fregaty F100, F124, Horizon... ba OHP - to niszczyciele:))))))

| niszczycielami to trudno uznac zeby ktorakolwiek z tych klas sama w
sobie
| byla bardziej uniwersalna.
| A coz to oznacza!:) Balbym sie podjac zadania poszukania takich
"zwyklych"
| niszczycieli, czy fregat. Rozwoj fregat uniwersalnych wcale nie zostal
| zastopowany - patrz rosyjski Nieustraszimyj, czy SKR-y typu Krivak-III,
czy
| La Fayette, czy indyjskie 11356, itp, itd...

Znowu sie nie zrozumielismy. Powtorze jeszcze raz, ze obydwie klasy sa w
stanie zwalczac takie same cele. Aczkolwiek uzbrojenie plot na fregatach z
reguly ograniczalo sie dotychczas do rakiet o zasiegu najwyzej kilkunastu
kilometrow. Na tej podsawie wyodrebnilem grupe okretow FFG, ktora ma typ
rakiet taki jak wiele niszczycieli. To mialem na mysli piszac "zwykla"
fregata (w domysle bez rozbudowanego systemu uzbrojenia plot)


Czyli w dalszym ciagu sie nie rozumiemy...:( ale pewnie to moja wina, bo
ostro zamieszalem... nie chodzi tu o przewage w zwalczaniu konkretnego
rodzaju zagrozenia, a raczej o... no wlasnie o co? ;-) Ano, generalnie te
dwie grupy okretow pzreznaczone sa do roznego typu zadan... jedne (fregaty)
wykonuja zadania eskorty (szeroko pojetych dzialan obronnych, raczej
aktywnych, niz pasywnych) i w tym rozumieniu sa uniwersalne, natomiast
drugie pelnia zadania : 1) oslonowe i sa raczej pzrywiazane do zespolow
floty (dzialania raczej pasywne - funkcje plot.)... 2) udezeniowe, gdzie
niszczyciele stanowia zrab zespolu i pelnia funkcje ofensywna... oczywiscie
w warunkach mniejszych flot fregty pelnia rowniez funkcje uzezeniowe, ale
tak na prede okrety, ktore wymieniles wyzej sa niszczycielami, wlasnie z
racji zadan jakie sie im stawia.
Nie wiem czy to co napisalem ma sens i czy zalapales na podstawie tak
mglistych zdan wywnioskowac o co mi loto...:-)


| Tak drogich
| i skomplikowanych jednostek, jak nizszczyciele po prostu do tego
szkoda...

Czy Ty uwazasz, ze fregaty F-100, niemieckie 124 sa takie tanie i
nieskomplikowane ???


Ale w literaturze _polskiej_ sa one raczej klasyfikowane jako _rowne_
nizsczycielom, czyli sa niszczycielami... ale do tego zaraz wroce...

Wydaje mi sie, ze Ty na podstawie ustalonych kryteriow starasz sie nieco
"na
sile" zaklasyfikowac wszystkie okrety do okreslonych grup (tworzac de
facto
jedynie_sluszna_klasyfikacje).


Nie wcale nie o to mi chodzi, a tak na prawde wszystkie klasyfikacjie sa do
pewnego stopnia sztuczne i zawsze znajduje sie przypadki nie mieszczaxce sie
w ogolnych ramach klasyfikacji - ale nie o to przecie chodzi...
Z jednej strony jest to logiczne i pozwala

pogrupowac okrety wedlug przeznaczenia i ich realnej wartosci, jednak
rownoczesnie wbrew istniejacym praktykom powoduje przesuniecie okretow do
innych grup niz sa w rzeczywistosci (vide Francja, a takze Holandia czy
Niemcy).


Prawda jest taka, iz po to tworzy sie ogolne klasyfikacje by wprowadzic
porzadek i lad. Ty powolujesz sie na oficjalne, stosowane pzrez marynarki
narodowe nazwy klas okretow  - ale ona raczej jest stosowana w odniesieniu
do okretow wchodzacych w sklad tejze marynarki... no chyba ze sie myle ?

Wyświetl więcej postów z tematu